piwo w plastikowej butelce
Jabłonowo Diabelnie Mocne w plastikowej butelce litrowej – przypomniałeś mi czasy liceum 🙂 Odpowiedz Boguś 16 lutego 2013 na 12:18
Sprawdź odpowiedź na: W plastikowej butelce, o znikomo małej masie, znajduje się 0,5 litra wody. Butelka została przywiązana do jednego z końców sznurka. Drugi koniec sznurka został przywiązany do gałęzi. Z jaką siłą naciągnięty jest sznurek? Załóż, że przyspieszenie grawitacyjne wynosi 10 m/s2.
Wszystkie oznaczenia składu opakowań przedstawiane są w formie trójkąta zbudowanego z trzech strzałek. W środku trójkąta znajduje się cyfra od 1 do 7, a pod trójkątem skrót. Butelki wykonane z PET będą miały oznaczenie: pet/pete z cyfrą 1 w trójkącie. Oprócz tego oznaczenia można spotkać poniższe:
Cały proces butelkowania odbywa się wewnątrz jednej z najbardziej zaawansowanych technicznie fabryki w Europie. Produkcję rozpoczęto już w roku 1899 i wtedy właśnie narodziło się San Pellegrino. Jedynie pięć lat później udoskonalono fabrykę do tego stopnia, iż każdego dnia powstawało 50 000 sztuk gotowego produktu.
Piwo w butelkach do wina z zamknięciem patentowym. W filmie pokażę jak przystosować butelki od wina do przechowywania piwa poprzez zamocowanie zamknięcia patentowego. Test butelki w warunkach
Quel Pseudo Choisir Pour Un Site De Rencontre. Czekaliście, czekaliście i się doczekaliście. Spróbowaliśmy specjalnie dla Was wszystkich Argusów z Lidla. Nie mam nic do piw koncernowych, bo one mają spełniać swoją rolę: wchodzić i dać się wypić, bez przykładania wagi do ich smaku. Zgoła inaczej sprawa ma się w przypadku ich wnikliwego degustowania. W każdym razie nieźle się bawiliśmy. Podobną degustację być może przeprowadzimy ponownie. Na przykład z porterami. Jak ocenialiśmy? Pianę i kolor olaliśmy. Te dwie cechy były w każdym piwie na zbliżonym poziomie. Po napitkach nie spodziewaliśmy się oczywiście fajerwerków, zresztą tydzień temu wszystkich Argusów już spróbowałem. W lesie mamy taką altankę, odciętą od świata. Zaglądamy tam nieraz z kumplami i wychylamy kilka piw, w środku nocy. Fajne przeżycie, można się wyłączyć i pogadać. Tam też zawczasu wszystkich lidlowych piw spróbowałem, bo przecież nie będę walił z gwinta nie wiadomo jakich smakołyków. Pisałem wyżej – koncernówki mają dać się wypić i tego od nich oczekuję. Mała uwaga: nie dostałem w Lidlu Argusa Gold. Test przeprowadziliśmy bez tego piwa, ale z tego co pamiętam z altanki, było mocno słodowe i dość słodkie. Porównanie do Stronga jak najbardziej wskazane, z tym, że to piwo nie jest takie mocne i toporne. Mi nie smakowało, za bardzo męczyło.. Ocenę podzieliliśmy więc na smak i aromat. Jest też opisowy ogólny efekt, jaki na nas dane piwo wywarło. Chodziło nam o wybranie najsmaczniejszego piwa, które można bez problemów wypić w większej ilości. Wraz ze mną, piwa testował Paweł, Piotrek i moja Magda. Skala 1-10 plus uwagi. Co ciekawe, każdy z nas jest na innym poziomie wtajemniczenia. Myślę, że będzie to widać po opisach danych piw :) Argus El Bravos Paweł: Nijaki zapach, słodkie, mocno owocowe. [Zapach: 6/10; Smak: 8/10] Piotrek: Płytsze w smaku i słodsze niż Desperados. [Zapach: 7/10; Smak: 7/10] Ja: Słodki zapach, połączenie tequili i cytryny/limonki. Smak bardzo słodki, kontruje go kwasek i delikatna goryczka. Piwo jest też nieco „trawiaste” w smaku. Dobrze orzeźwia. [Zapach: 7/10; Smak: 7/10] (Wśród piw słodkich) Magdalena: Ananas, muśnięcie zapachu marihuany. Cukier trzcinowy. Nie lubię tego typu piw. [Zapach: 6/10; Smak: 4/10] Średnia za zapach: 6,5/10 Średnia za smak: 6,5/10 Argus Miodowy Jak już jechać z ulepkami, to po całości. Nie wspomniałem Wam, że na początku spróbowaliśmy Bojana Strażackiego i Kormorana Coffee Stout. Wrażenia opisałem na fanpage. Paweł: Granulowana herbatka z dzieciństwa. O smaku brzoskwiniowym! [Zapach: 2/10; Smak: 6/10] Piotrek: Ale słodkie… [Zapach: 4/10; Smak: 4/10] Ja: W zapachu ohydny, sztuczny miód. Lekko owocowe, bardzo słodkie. Męczy z racji słodyczy. [Zapach: 4/10; Smak: 5/10] (Wśród piw słodkich) Magdalena: Zwietrzała, granulowana herbatka cytrynowa. Jakiś dziwny zapach przykrywa miód. [Zapach: 3/10; Smak: 5/10 (neutral)] Średnia za zapach: 3,25/10 Średnia za smak: 5/10 Argus Naturalnie Mętny Humor dopisywał, więc jechaliśmy dalej z koksem. Przyznam szczerze, że to był mój faworyt. Zachwalany przez mojego brata, „Argus Niefiltrowany„. Paweł: Nawet nieco chmielowe w smaku. W zapachu nie czuję nic, prócz delikatnie szmacianego zapachu. [Zapach: 4/10; Smak: 4/10] Piotrek: Rzygami pachnie, kwaśny posmak. [Zapach: 3/10; Smak: 4/10] Ja: Aromat kwaskowo-drożdżowy, jednak bardzo słaby. W dodatku ten aromat jest taki… stęchły. W smaku drożdżowe, słodowe, podchodzi nieco pod piwo pszeniczne. Strasznie wodniste. Po ogrzaniu, w smaku wychodzi jakaś nuta ugotowanych jajek. [Zapach: 3/10; Smak: 4/10] Magdalena: Śmierdzi okrutnie. Zapach spoconych rąk. Kwaśne. [Zapach: 1/10; Smak: 3/10] Średnia za zapach: 2,75/10 Średnia za smak: 3,75/10 Argus Maestic To piwo ma solidną pozycję. Tania wersja Pilsnera Urquella. Dobre „piwo grillowe”. Paweł: Trochę śmierdzi jakby kocim moczem, w zapachu metaliczne. Od chmielu. Test skórny potwierdza. Po czasie aromat kojarzący się z kotami znika. Smak typowego czeskiego piwa. [Zapach: 5/10; Smak: 7/10] Piotrek: – [Zapach: 7/10; Smak: 6/10] Ja: Ziołowy aromat. W smaku ziołowo-ziemiste, z niezłą goryczką. [Zapach: 6/10; Smak: 6/10] Magdalena: – [Zapach: 3/10; Smak: 5/10] Średnia za zapach: 5,25/10 Średnia za smak: 6/10 Argus Niepasteryzowany Paweł: W smaku dużo kwiatów. Zajeżdża spirytusem. Faktycznie kojarzy się z białym winem, ale dopiero, kiedy mi to zasugerowano. [Zapach: 4/10; Smak: 3/10] Piotrek: O kurwa! Neutralny zapach nie prognozuje nieznośnego smaku! [Zapach: 6/10; Smak: 3/10] Ja: Zapach kwaśny, winny, jabłkowy. W smaku kwaśne, lekko octowe. Kojarzy się z białym winem. Obrzydliwe. [Zapach: 2/10; Smak: 2/10] Magdalena: Zapach jak z garnka po żurku, którego ktoś nie domył. Delikatnie jakieś kwiaty przebijają. Kwaśne, smak kojarzy się z dziką różą, cierpkie niczym sok z granatu. [Zapach: 1/10; Smak: 2/10] Średnia za zapach: 3,25/10 Średnia za smak: 2,5/10 Argus Mocne Przeraziliśmy się na wieść, że zostało ostatnie piwo. Ciężki kaliber? Niekoniecznie. 6,2% zaw. alkoholu to niewiele, jak na piwo „mocne”. Do dyspozycji mieliśmy litrową butelkę. Paweł: Kwas chlebowy, nieco metaliczne. Słabe jak na segment „mocnych piw”. Delikatnie miodowe. [Zapach: 7/10; Smak: 7/10] Piotrek: Skórka z chleba, w posmaku kwas chlebowy. [Zapach: 7/10; Smak: 4/10] Ja: Zapach kojarzący się z ciemnym słodem, chlebem, a najbardziej przypieczoną skórką z chleba. Kwas chlebowy to także dobre skojarzenie. Nie czuć alkoholu, jest nieco kwaskowate i mocno chlebowe. [Zapach: 7/10; Smak: 6/10] Magdalena: Słodki zapach, karmelizowany cukier, karmel, przypalona skórka od chleba. W smaku trochę za kwaskowate. [Zapach: 6/10; Smak: 4/10] Średnia za zapach: 6,75/10 Średnia za smak: 5,25/10 Które najlepsze? Moim faworytem jest Argus Mocne. Ciężko będzie mi się przemóc i kupić na przykład dwie butelki na ognisko, ale z pewnością to najlepszy wybór w tej cenie. Butelka Mocnego kosztuje 3,59zł. W tej cenie – nawet za pół litra – ciężko dostać tak dobre piwo. Dla mnie totalne zaskoczenie. Gdyby wyciągnąć wnioski na podstawie średnich ocen, to w zestawieniu wygrałby Argus El Bravos. Z piw „niearomatyzowanych” najbardziej smakował wszystkim Argus Mocne. Najgorszy w zestawieniu jest Argus Niepasteryzowany, a zaraz za nim Argus Naturalnie Mętny. Jak widzicie po ocenach, każdemu smakuje co innego. Najlepsze w całej zabawie jest to, że każdy z nas czuł często inne aromaty. To fascynujące, że różne osoby mają różne progi wyczuwalności. Zauważcie, że nie są to piwa z wyższej półki, a i tak można pobawić się w sensorykę i spróbować wychwycić jak najwięcej niuansów. Myślę, że takie spotkanie powtórzymy. Zachęcam Was do zaproszenia znajomych i przetestowania na przykład niemieckich pszenic. Świetna zabawa gwarantowana. Spodobał Ci się ten test. Zajrzyj na fanpage lub zapisz się do newslettera, aby być na bieżąco z kolejnymi ciekawymi wpisami. Do zobaczenia! :)
Czy woda z kranu się psuje?Czy woda w plastikowej butelce może ci zaszkodzić?Jak prawidłowo przechowywać wodę? Czas czytania artykułu: 2 minutObecnie każda woda w plastikowej butelce produkowana w Polsce ma nadrukowaną datę ważności. Pewnie się zastanawiasz, czy taka woda po upływie terminu przydatności jest bezpieczna? Czy woda z kranu się psuje? Wodę z kranu można bezpiecznie przechowywać i spożywać do 6 miesięcy od rozlania, o ile miała zapewnione odpowiednie warunki przechowywania. Zwykła woda może z czasem nabrać nieświeżego smaku, który jest spowodowany mieszaniem się dwutlenku węgla z powietrza z wodą i spowodować zmianę smaku na nieco bardziej kwaśny. Chociaż może mieć nieprzyjemny smak, nadal uważana jest za bezpieczną do picia. Aby prawidłowo przechowywać wodę z kranu, należy używać wyczyszczonych i odkażonych pojemników przeznaczoną do kontaktu z żywnością. Oznaczyć je datą napełnienia. Przechowuj pojemniki w chłodnym, suchym i ciemnym miejscu do 6 miesięcy. Czy woda w plastikowej butelce może ci zaszkodzić? Chociaż może się wydawać, że woda nie traci ważności to i tak woda butelkowana ma datę na opakowaniu. Obecnie drukowanie daty ważności jest standardem dla producentów wody butelkowanej. Picie wody z plastikowych butelek w których woda była przechowywana zbyt długo niesie pewne zagrożenia. Związki z plastikowych butelek mogą z czasem przedostawać się do wody, zanieczyszczając ją antymonem i bisfenolem A (BPA). W przypadku regularnego spożywania wody butelkowanej te związki mogą powoli gromadzić się w organizmie, co może wpływać na zdrowie jelit, odporność i funkcje układu oddechowego. Jak prawidłowo przechowywać wodę? Prawidłowe przechowywanie wody butelkowanej może zapobiec rozwojowi bakterii i zmniejszyć ryzyko nudności, bólu brzucha, wymiotów i biegunki W szczególności wysoka temperatura przechowywania może sprzyjać rozwojowi bakterii i zwiększać uwalnianie szkodliwych związków do wody. Przechowywanie wody butelkowanej w chłodnym miejscu z dala od bezpośredniego działania światła słonecznego może zwiększyć bezpieczeństwo i zmniejszyć ryzyko negatywnych skutków dla zdrowia. Ponieważ plastikowe butelki są również lekko przepuszczalne, najlepiej przechowywać wodę butelkowaną z dala od środków czystości i chemikaliów. Jeśli zauważysz, że woda nabrała dziwnego smaku lub zapachu, należy ją wyrzucić.
5 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 5562 Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 IP: Poziom: Dzierlatka 5 lipca 2009 00:04 | ID: 34129 PRASA POLSKA: Żywiec stawia na piwo w plastiku (+2) Fot. Konkurenci są stawia na piwo w plastiku ("Rzeczpospolita") Na początku była Warka. Od półtora miesiąca piwo to można kupować w plastikowych butelkach. Sprzedaje się dobrze, dlatego należący do Heinekena Żywiec zdecydował, że od teraz w plastikowych opakowaniach będzie sprzedawał Tatrę. Wszystko po to, by zwiększyć sprzedaż – informuje "Rzeczpospolita". Polskie browary szukają sposobu na spadający popyt na piwo, który od początku zmniejszył się o 10%. Powodem recesja, podwyżki cen, zła pogoda oraz spore nasycenie rynku. Konkurenci Żywca, czyli Kompania Piwowarska i Carlsberg Polska na razie nie planują produkcji piwa w plastiku. Są zdania, że szkodzi to wizerunkowi marki, gdyż do tej pory w plastikowych opakowaniach sprzedawano jedynie piwa najtańsze. Zwolennicy takiego rozwiązania powołują się na przykład Słowacji i Hiszpanii, gdzie piwa w plastikach odniosły sukces. Dodają, że podobne obawy wzbudzały przed laty piwa w puszce. Dziś są w Polsce popularniejsze niż piwa w butelce. osobiście ten pomysł się nie podoba, chociaż piwka nie pijam...A co Wy o tym sądziecie ??? 5 lipca 2009 14:03 | ID: 34147 Zgadzam się, że może zaszkodzić to marce. Wyżej oceniłabym piwo w tradycyjnej butelce, niż w plastiku, bez względu na smak. Kwestie postrzegania od lat zajmują głowy specjalistów d/s marketingu. A producenci... no cóż... oni to wykorzystują :) 5 lipca 2009 14:07 | ID: 34149 sądzę że chodzi tu o okres przydatności do spożycia. Ja również wolę piwko w puszce niż w butelce - dlaczego ? nie wiem - lepiej mi smakuje :) w plastikowej butelki jeszcze nie miałem przyjemności kosztować - choć widziałem coś "piwopodobnego" w naszych "biedronkach" :) spróbować - zapewne dam się skusić, jeśli cena będzie konkurencyjna i smak nieodbiegający od normy - jednak za kilka groszików nie wiem czy będzie to miało aż takie znaczenie w podaży i popycie :) 3 Bulinka Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 18-02-2009 22:24. Posty: 2779 5 lipca 2009 19:08 | ID: 34167 Piwo w plastikowej butelce jakoś żle mi się kojarzy a i podobno gorzej smakuje 5 lipca 2009 20:59 | ID: 34187 teraz w plastiku jest 1,5 l warka ja osobiście wolę butelkę niż puszkę a z plastiku nie próbowałam i jakoś mi nie śpieszno do próbowania :) 6 lipca 2009 14:23 | ID: 34338 też mnie jakoś nie korci, ale mąż się śmieje, że jak wypije to będzie mógł powiedzieć, że... to tylko jedno piwko
Please verify you are a human Access to this page has been denied because we believe you are using automation tools to browse the website. This may happen as a result of the following: Javascript is disabled or blocked by an extension (ad blockers for example) Your browser does not support cookies Please make sure that Javascript and cookies are enabled on your browser and that you are not blocking them from loading. Reference ID: #c738e10a-11ba-11ed-ad00-635753516979
Piwa ukraińskie – odkrywanie browarniczych tajemnic UkrainyChoć Ukraina kojarzona jest przede wszystkim z wódką, to piwo zajmuje pierwsze miejsce w rankingu najczęściej spożywanych alkoholi. Od kilku lat wyroby ukraińskich browarów są coraz bardziej znane także na polskim rynku, a wycieczka na Ukrainę nie może się obyć bez kufla złotego trunku. Na ukraińskim rynku browarniczym dominują piwa koncernowe, ale także tu, choć z opóźnieniem, dotarła rewolucja kraftowa i obecnie w całym kraju działa już kilkadziesiąt małych browarów rzemieślniczych i kratowych, a także browary produkcji piwa na UkrainieHistoria kuchni i jedzenia w Europie Środkowej i Wschodniej jest od czasów wczesnego średniowiecza nierozerwalnie związana z piwem. Był to w przeszłości napój, który pojawiał się na stołach do każdego niemal posiłku. Należy sobie przy tym zdać sprawę, że alternatywą była woda, ewentualne napary z ziół lub w zdecydowanie mniejszym stopniu mleko. Piwo, znacznie słabsze od tego, jakie znamy obecnie, pito więc powszechnie, zarówno w bogatych, jak i biedniejszych domach i podawano je także wykopalisk wiadomo, że w Kijowie piwo produkowano już u początków istnienia Rusi Kijowskiej. Z XI-XII w. pochodzą zapisy w prawie staroruskim odnoszące się do jego wytwarzania. Działały wówczas zarówno browary mieszczańskie, jak i klasztorne. Cenione było zwłaszcza piwo z klasztoru Michajłowskiego oraz z Ławry Peczerskiej. Aż do XIX w. piwa produkowane w Kijowie rozprowadzane były głównie na rynku lokalnym, w samym mieście i jego lwowskie i ich sławaOd XV w. datuje się udokumentowaną produkcję piwa we Lwowie, a w 1715 r. powstał działający do dziś browar Lwowska Piwowarnia. Do jego założenia w znaczący sposób przyczyniła się polska rodzina magnacka Potockich. Piwo lwowskie bardzo szybko zaczęło zyskiwać sławę nie tylko we Lwowie, ale też w Rzeczpospolitej, a w okresie zaborów na stołach w dużej części Monarchii Habsburskiej. W XIX w. piwo ze Lwowa było znane niemal w każdym zakątku Cesarstwa, którego granice sięgały po Bałkany i Północne lwowskie było cenione za bardzo wysoką jakość i fakt, że zachowywało swoje właściwości nawet przy wielodniowym transporcie. Była to rzecz niespotykana jak na owe czasy, gdy okres trwałości złotego trunku był bardzo ukraińskie w czasach Związku RadzieckiegoPo I wojnie światowej Ukraina znalazła się w granicach tworzącego się Związku Sowieckiego, a następnie Związku Radzieckiego. Kilkuletnia wojna domowa spowodowała znaczne zniszczenia w browarach na terenie całej Ukrainy, ale dość szybko przystąpiono do ich odbudowy. Początkowo warzono piwa według receptur przedwojennych, ale wprowadzone w 1928 r. standardy produkcyjne znacząco ograniczyły możliwość stosowania własnych receptur. Na rynku pozostały 4 gatunki piwa, które dodatkowo w latach trzydziestych przemianowano tak, by nie kojarzyły się z zachodnimi nazwami. Pojawiło się wówczas piwo Żigulewskie (dawne Wiedeńskie) i Ukraińskie (które zastąpiło piwo Monachijskie).Aż do końca II wojny światowej produkcja piwa na Ukrainie miała charakter rzemieślniczy. Dopiero przywiezienie dużej ilości zrabowanego na terenach Niemiec sprzętu browarniczego zapoczątkowało przemiany w ukraińskich browarach. Produkcja przemysłowa ruszyła na dobre w latach siedemdziesiątych XX w. i to wówczas ukształtowały się zakłady, które do dziś stanowią podstawę przemysłu piwnego władze Związku Radzieckiego bardzo mocno popierały produkcję piwa, widząc w tym narzędzie walki z alkoholizmem i nadmiernym spożyciem wódki i spirytusu. Celowo zaniżano wówczas ceny piwa, by było najbardziej dostępnym napojem alkoholowym i pierwszym wyborem podczas zakupów. Strategia ta przyniosła efekt i w drugiej połowie XX w. na Ukrainie piwo zaczęło wypierać wódkę jako najczęściej kupowany ukraińskie dziś – koncerny kontra kraftUpadek Związku Radzieckiego, powstanie niepodległej Ukrainy oraz przemiany gospodarcze i społeczne jakie się z tym wiązały, spowodowały także zmiany na ukraińskim rynku piwnym. Z jednej strony zdecydowanie zwiększył się wybór dostępnych gatunków, z drugiej zaś na rynek weszły koncerny zagraniczne. Obecnie zdecydowana większość produkcji piwa na Ukrainie podzielona jest między wielkie koncerny, Baltic Beverages Holding (którego udziałowcem jest Carlsberg), AB InBev Efes oraz należący w całości do kapitału ukraińskiego ZAO początku XXI w. na Ukrainie zaczęły pojawiać się też piwa z niezależnych browarów rzemieślniczych i kraftowych. Ich produkcja to jednak obecnie jedynie około 1-2% całości piwa wytwarzanego w tym kraju. Nie oznacza to jednak, że są to piwa złe. Wprost przeciwnie, wiele z nich może śmiało stawać na równi ze swoją konkurencją w Polsce czy na zachodzie. Do najpopularniejszych małych, niezależnych browarów, należą obecnie White Rabbit, Pravda Beer Theatre, Huculska Kraftowa Browarnia Tsypa oraz Mad Kijowie i Lwowie można też skosztować piwa z browarów restauracyjnych. W stolicy najbardziej znanym jest browar restauracyjny Piwna Duma oraz Sołomiańska Browarnia, zaś we Lwowie Prawda oraz sieć lokali opatrzonych marką Kumpel. W obydwu miastach można też wstąpić na świeżo warzone piwa do związanych z koncernem Carlsberg Ukraine lokali marki Robert w plastikowej butelce – ukraiński fenomenWchodząc do ukraińskiego sklepu można zobaczyć na półkach pękate, plastikowe butelki z piwem. Mają pojemność od 1 do nawet 2,5 l i są bardzo popularne wśród tutejszych mieszkańców. Dla wielu przyjezdnych z zagranicy widok ten wywołuje co najmniej zdziwienie. Sprzedawane w taki sposób piwo nie odbiega smakiem od butelkowanego w szkle, a jest znacząco tańsze. Szczególnie dobrze wygląda przelicznik między kilkoma butelkami szklanymi zakupywanymi jednocześnie, a mającą taką samą pojemność butelką plastikową. Warto jednak pamiętać, że butelki plastikowe nie są przetwarzane i lądują zwykle na wysypiskach Piwowarnia – echa dawnego LwowaW 1715 r. Stanisław Potocki zezwolił lwowskim jezuitom na produkcję piwa. Tak powstał jeden z najbardziej znanych ukraińskich browarów, którego sztandarowym wyrobem jest jasny lager Lwowskie 1715. Oprócz niego w ofercie znajdują się też piwa pszeniczne, w tym Lwowski Biały Lew oraz porter i marka Robert Doms. Browar należy obecnie do koncernu Carlsberg wchodzącego w skład holdingu BBH. W budynkach starego browaru jezuickiego we Lwowie działa Lwowskie Muzeum Piwowarstwa, a obok znajduje się browar restauracyjny Robert i Mińskie Żyguljojskie – z nutą nostalgii za ZSRRPiwa Sławutycz i Żyguljojskie warzone są w browarze w Kijowie, który swoimi tradycjami sięga jeszcze do czasów średniowiecza. Jednak jego rozkwit nastąpił w połowie XX w. i było w czasach ZSRR jego wyroby należały do najpopularniejszych na Ukrainie. Obecnie na etykiecie Żyguljojskiego znajduje się napis „Smak jak za sowieckich czasów według normy z 1978 roku”. Obydwa piwa produkowane są w ramach koncernu Carlsberg i mają łagodny smak z lekkimi nutami piwo ObolonObolon to ukraińskie piwo, które można łatwo znaleźć także na półkach polskich sklepów. Produkowane jest w ramach koncernu należącego w całości do kapitału ukraińskiego. Należy do najpopularniejszych i najbardziej znanych piw ukraińskich. Dostępne są różne jego gatunki, w tym najbardziej znany Obolon Svitle, a także Obolon Preminu, niefiltrowane Obolon Bile, Obolon Sborne z dodatkiem ziaren kukurydzy czy piwo Obolon Prywatna Browarnia – konkurencja dla LwowskiegoWe Lwowie działa też od 2004 r. Pierwsza Prywatna Browarnia, która nawiązuje do wielowiekowej tradycji produkcji piwa ukraińskiego. Wchodzi w skład koncernu Heineken i wytwarza zarówno piwa własnej marki, jak i licencyjne. Do jej sztandarowych marek należą piwa półciemne Avtorskie, mocne Premium, Svitle, Zakarpackie, Świeży Rozlew i inne. Większość piw w Pierwszej Prywatnej Browarni warzona jest według dawnych receptur, które odtworzono na podstawie zapisów lwowskich rynek piwny nie jest może aż tak bogaty jak polski, ale tu także częste są pozytywne zaskoczenia. Kraj, który raczej rzadko kojarzony jest z piwem wypada całkiem dobrze na tle innych państw wschodniej Europy, a oferta małych browarów rzemieślniczych i kraftowych powiększa się z roku na rok. Niekwestionowanym zagłębiem piwnym jest Lwów, gdzie można do woli przebierać w lokalach serwujących piwa koncernowe i kraftowe oraz ofercie browarów restauracyjnych. Na stałe do turystycznego obrazu Lwowa wpisało się też Muzeum Piwowarstwa oraz wycieczki szlakiem piwnym z degustacjami w różnych lokalach na terenie Starego Miasta.
piwo w plastikowej butelce