czy widzenie aury jest niebezpieczne

Wszystko jest nowe i nie do końca wiemy jak się zachować, gdzie podejść i co dalej. Po uzyskaniu zgody na widzenie z osobą tymczasowo aresztowaną prosimy o dokładne sprawdzenie pozwolenia: do kiedy jest ważne, czy zgadzają się wszystkie nasze dane (imię, nazwisko, imię ojca, nr pesel/ nr dokumentu tożsamości). smierc smierc i umieranie POMOC FAQ Szukaj Rejestracja : Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Oczyszczenie aury to praktyka duchowa, która ma na celu przywrócenie równowagi i harmonii w energiach otaczających ciało i umysł. Aura jest subtelnym polem energetycznym otaczającym Jednak nie każdy jest w stanie osiągnąć taką duchową i fizjologiczną harmonizację, a takie przypadki są często izolowane. Jeśli aura jest tępa, słaba i występuje w niej bardzo wyraźna przewaga 2-3 odcieni, oznacza to dezharmonizację i poważne zaburzenia u jednostki. W rzeczywistości jest to nastawienie na tę czy inną energię. Książka jest bogato ilustrowana barwnymi portretami aury, jakie autorka maluje od dawna, między innymi wspaniałymi obrazami aury Jana Pawła II. ul. Krokusowa 3, 92-101 Łódź. Książka Tajemnice aury ludzkiej. Autor: Regina A. Sidorkiewicz, wydawnictwo: Medium. Quel Pseudo Choisir Pour Un Site De Rencontre. The server encountered an internal error or misconfiguration and was unable to complete your request. Please contact the server administrator at postmaster@ to inform them of the time this error occurred, and the actions you performed just before this error. More information about this error may be available in the server error log. Skóra 66 Ja mam jasną zieloną, no prawie seledynową... Maeveen Post autor: Maeveen » 2005-06-12, 22:16 Oczywiscie że tak !!! Widzenie aury jest niesamowicie przydatne... Dzięki temu możemy zobaczyć czy jakaś osoba jest chora, ma jakies zmartwienia, problemy, no i widzac aury ,możemy zobaczyc energie czakr i określić czy nie ma w ich funkcjach żadnych zaburzeń. To naprawdę daje bardzo wiele mozliwości... Maeveen Post autor: Maeveen » 2005-06-12, 23:01 Tutaj znajdziesz "Trening widzenia aury" Niestety nie próbowałam, więc nie mogę się wypowiedzieć co do jego skuteczności, ale jeśli Ty masz zamiar to sprawdzić , to potem koniecznie podziel się wrazeniami Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-12, 23:25 Ja od jakiegos czasu probuje dostrzec aure, ale jak na razie, wyczowam tylko energie pomiedzy skierowanymi do siebie dlonmi, a jesli chodzi o jej dostrzeganie, to udaje mi się tylko czasami dostrzec najsilniejsza aure (fizyczna...? nie pamietam jak ona się nazywa)ale bez kolorow. tylko jako promien swiatla, albo "zawirowania" powietrza. sa dwie metody widzenia aury. twierdza, ze to naturalan zdolnosc oka, ale nieuzywana zanika. dlatego widzenie aury, polega na cwiczeniach z kolorami i poprawiani zdolnosci koncentracji. zeby zdolnosci te zostaly znowu uaktywnione. twierdza, ze widzenie aury, to sprawa zdolnosci jasnowidzenia. ja probowala z pierwsza metoda, ale skutki sa... takie jak opisalam powyzej (wg. mnie mizerne) dlatego postanowilam popracowac tez nad metoda nr 2. za zdolnosci jasnowidzenia, medytacji, oobe itp. odpowiada czakra trzeciego oka. probuje ja uaktywnic. i tu z koleji moje pytanie... czy znacie jakies sposoby na uaktywnienie szostej czakry, tzw. czakty trzeciego oka? Maeveen Post autor: Maeveen » 2005-06-12, 23:39 ja myśle, że z każdą czakrą jest tak samo... Spróbuj w stanie głębokiej medytacji zwizualizować sobie mentalne ręce , którymi otwierasz tę czakrę , czujesz jej ebergię i potem ją zamykasz.... To są takie najprostsze sposoby... Ale są też bardziej skuteczne, jak na przykład Kundalini, z tym ze co do kundalini, opinie są podzielone,... niektorzy twierdzą ,ze jeste to bardzo niebezpieczne, dla niedoswiadczonych, gdyz uwalnia naprawde ogromny przeplyw energii... ale jednak większośc ludzi twierdzi ze jest to calkowicie bezpieczne i mozliwe dla kazdeg, a przy tym bardzo skuteczne... ja zamierzam w wakacje duzo praktykowac Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-12, 23:53 Ja jak na razie probowalam wprowadzic się w stan mozliwie jak naglebszej relaksacji (bo z medytacja u mnei ostatnio krucho) i wizualizowalam sobie kolor indygo (energie w tym kolorze), na miejscu 6-tej czakty. zwykle czuje w tedy mrowienie, a ostatnio doznalam takiego smiesznego (smieszna jak smieszne, na poczatku nei wiedzialam co się dzieje i najadlam się nieco strachu... )uczucia, ze cos/ktos dmucha mi chlodnym powietrzem na czolo. tylko jak na razie nie widze zadnych efektow moich cwiczen. ale poszukam i skozystam z zaproponowanych przez Ciebie metod. dziekuje. Maeveen Post autor: Maeveen » 2005-06-13, 00:13 Nie ma za co Życzę powodzenia Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-13, 09:36 Dzisiaj sobie kulturalnie wstalam... zjadlam sniadanko itd. itd. a pozniej usiadlam sobie spokojnie i zaczelam wizualizowac sobie czakry, kazda po koleji i probowalam oczyszczac i doladowywac kazda z nich. pozniej wizualizowalam sobie, jak energia z moich czakr laczy się, rozszerza, a poznie zamyka wielkim energetycznym jajej w okol mojej postaci. ta energia miala tez wlasciwosci ochronne, obrobronne (co tez sobie zwizualizowalam). po pewnym czasie, (rece mialm polozone na kolanach spodami do gory) poczolam swoja aure (energie) wlasnie na dloniach. kiedy stwierdzilam, ze na dzisiaj "juz koniec", otworzylam oczy i przeciagnelam się. kiedy dlanie wedrowaly w zdluz tulowia, poczolam ja . czolam swoja aure. byla ciepla, stawiala lekki opor, ale byla gladka i przyjemna w dotyku. wiem, ze to nie to samo, co widzenie aury, ale na dobry poczatek... zawsze to cos Skóra 66 Post autor: Skóra 66 » 2005-06-13, 13:30 Dobre ćwiczenie na widzenie aury można zastosować na płomienu świecy. Wystarczy wpatrywać się w płomień będąc zrelaksowanym. Nikektótym to wychodzi za pierwszym razem, inni muszą ćwiczyć tydzień, a jeszcze innym wogóle się nie udaje, ale myślę, że takich osób na futharku nie ma. Są to ludzie, którzy są kompletnymi ignorantami i którzy będą się wpatrywać w płomień świecy, żeby udowodnić sobie, że coś takiego nie istnieje. No a wracając do tego płomienia...zazwyczaj aura wokół niego objawia się jasnym obłokiem, który na początku jest mało dostrzegalny, a póżniej jak się bardziej skoncentrujemy, można dostrzec pełny kolor. Ja np. wokół płomienia widzę aurę pomarańczową. No cóż...życzę udanych ćwiczeń :D Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-13, 15:37 Ja tez cos takiego widze. ale aury(np. w okol swoich rak) ni chuja dostrzec nie potrafie Fenikt Administrator Posty: 544 Rejestracja: 2005-04-11, 23:19 Lokalizacja: Kraków Post autor: Fenikt » 2005-06-13, 17:29 Z ta swieca to moze byc zwykle zluzenie optyczne nie takie rzeczy się widzialo znalazlem w necie taki dziwny obrazek a jak się w niego dlugo wpatrywales i pozniej zamknales oczy to widziales obrazek jezusa :D:D Uwodzicielska potęga słowa... Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-13, 18:07 Fenikt, ja tez widzialam ten obrazek. mam tez (ok. mialam przed format c... ) mnustwo obrazkow, ktore byly statyczne, ale tak zrobione, ze wygladaly, na ruchome. wszystko fajnie i ladnie, ale aury jak nie bylo, tak nie ma... znaczy juz ja czuje i wiem, ze jest. chodzi tylko o to, ze jej nie widze. ale tak sobi emysle, ze przyszedl najwyzszy czas na pewien uroczy rycik na "zobaczenie zeczy niedostrzegalnych", czy cos w ten desen. tylko jeszcze tylko kilka dni do pelni... Skóra 66 Post autor: Skóra 66 » 2005-06-13, 18:52 znalazlem w necie taki dziwny obrazek a jak się w niego dlugo wpatrywales i pozniej zamknales oczy to widziales obrazek jezusa Fenikt, daj mi linka do tej strony 8) Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-13, 20:50 Villemo pisze:z tą aurą to naprawde proste Kurko, troche cierpliwości, wiem.... ech! cierpliwosci! cierpliwosci! bede sielna! i wytrzymam! Villemo pisze:eee jak to jest z tymi aurami, jakieś eteryczne, fizyczne...musze poszukać... a moze ktoś wie? spotkalam się z kilkoma teoriami (nazwami). a o to jedna z nich: (od powloki najblizszej cialu fiizycznymu) 1. sfera astralna 2. sfera mentalna 3. sfera buddyczna 4. sfera atomiczna 5. sfera monadyczna 6. sfera boska no i oczywiscie, najlatwiej zobaczyc pierwsz 2-3. natomiast pozostale, moga ujrzec tylko wybitni, przy czym sfera 6 jest praktycznie niewykrywalna. Kura Bardzo wtajemniczony Posty: 356 Rejestracja: 2005-05-01, 21:16 Post autor: Kura » 2005-06-13, 21:32 Villemo, ja to tylko przepisalam. wiesz, zenie jestem zadnym autorytetem w tej kwestji... informacje byly z ksiazki "Auta - czyli pole energetyczne czlowieka" Ted'a Anderws'a. ale mam jeszcze inna ksiazke... tylko nie wiem jaka to strona, ale jest taka... focus7costacostam... i na tej stronce sa ksiazki do sciagniecia (glownie ezoteryczne) jak jeszcze jej nie znasz, to poszukam. gdzies powinnam miec ten adres... 2 Odpowiedzi 2997 Odsłony Ostatni post autor: PRRIT 2008-05-02, 21:41 9 Odpowiedzi 5493 Odsłony Ostatni post autor: Vodnik 2008-12-03, 15:35 0 Odpowiedzi 3929 Odsłony Ostatni post autor: Mamba 2006-11-05, 22:31 11 Odpowiedzi 9581 Odsłony Ostatni post autor: asto 2013-07-30, 10:11 Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości widzenie aury człowieka czy to grzech? Autor Wiadomość Dołączył(a): Wt wrz 21, 2010 19:56Posty: 195 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? martinh napisał(a): czy aby my ludzie widzimy aure czlowieka ? promieniowanie ciepla jest udowodnione i sprawdzone , lecz aury ludzkiej zdjec nikt jeszcze nie zrobil ? ...moze byc to prawdziwe lub montaz ? .Nie wiem czy to co widzi moja córeczka to można nazwać aurą, ale jest potwierdzone przez terapeutów i lekarzy, że postrzega więcej niż inni. Była też poddawana różnym testom, robiono jej właśnie takie zdjęcie, w momencie wykonywania bardzo się modliła do Boga. Pani wykonane zdjęcie zinterpretowała następująco - córka ma bardzo silny kontakt z Bogiem i określiła ją jako silnie że jak są już wariografy do wykrywania kłamstw, to w niedługim czasie może i te wynalazki do robienia "aury" coś będą znaczyć. N paź 03, 2010 15:46 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Kilu, grzechem jest tworzenie sobie bałwana z widzenia aury, co przez tak częste powtarzanie tej frazy przez Ciebie, może już mieć wstępny etap. Fotki pokazane przez martinha to są fotografie kirlianowskie aury, znane w nauce już od blisko 100 lat. Różnią one się od widoku aury gołym okiem, co wynika z użytej techniki. Czy mogą być sfałszowane? Mogą. Wszystko ludzie nauczyli się fałszować... _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. N paź 03, 2010 16:07 martinh Dołączył(a): Śr wrz 01, 2010 16:27Posty: 72 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Pozdrawiam"A jak te prawdziwa wiare w Boga i SIEBIE SAMEGO rozpoznac?" pyta Kamala , - wiara w siebie i swoje mozliwosci jest sukcesem w osiägnieciu zamierzonych planöw ,nauki , zawodu sukcesöw zawodowych i prywatnych, nawet przegrana nie smakuje gorzko o ile sie pröbowalo osiägnac swöj cl lub zamierzenia,wiare w Boga jest mi trudno zdefiniowac , albo sie wierzy w Boga lub nie , i ma tu ogromne znaczenie wewnetrzne pragnienie poznania Boga i wiary w Boga""Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do naszych Stefan Wyszyński""Oczywiscie ze patrzenie na aure czlowieka jest zadnym grzechem , tylko czy my ludzie mamy aure?Niektórzy twierdzą, że aura to po prostu zjawisko elektromagnetyczne, które nie ma większego znaczenia. Inni wierzą, że składa się na nią iskra życia i w niej właśnie przebywa nasza wyższa świadomość, dostarczająca energii niezbędnej do życia i działania. Jeszcze inni uważają, że aura jest odbiciem nas samych, zachowującym dokładny zapis naszej przeszłości i teraźniejszości, a nawet są zgodni, że każdy z nas ma fizyczną aurę złożoną z materii i pól energetycznych, które ją otaczają. W stosunku do otoczenia człowiek jest istotą ciepłą, wszyscy mamy termiczny gradient i wynikające z jego istnienia prądy powietrza w pobliżu ciała. Nasz organizm emituje energię podczerwonąNaukowcy twierdza ze posiadamy aure i to jest wspaniale _________________[b]"BÖG CZSTO PUKA DO NASZYCH DRZWI , LECZ MY NIE CHCEMY OTWORZYC"[/b] N paź 03, 2010 16:14 Dural zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 22, 2008 10:34Posty: 3243 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? To co rejestruje nasz mozg z otoczenia zostalo juz dawno podzielone na zmysly. To, ze jestesmy niedoskonali i nie wszystko "widzimy" jest rowniez prawda. Cwiczone psy sa w stanie wyniuchac narkotyki, bo posiadaja tak silny wech (ja moze tez, choc nie probowalem, ale wech mam ).Bodajze pol roku temu Albert Einstein College of Medicine w Nowym Yorku, przeprowadzil ciekawe doswiadczenie (naukowo, grupa kontrolan itd.) i okazalo sie, ze maly magnez trzymany w dloni przy glowie, powoduje zanik wiec rozumiec, ze malo wiemy o dzialaniu naszej banki. A wiec wszystko staje sie prawdopodobne. Jest tylko jeden szkopul. Jakos nikt "powazny" nie interesuje sie sprawa aury. Pytanie - dlaczego?Podobne zdjecia (martinh) robi sie przy pomocy prostego "aparatu", a bajer polega na wilgotnosci i rezystencji skory. W innym dziale, kiedys zamiescilem nawet opis budowy (taki madry jestem! ).Kilu nie chcesz byc cwany? Ja bym chcial. _________________Lecz początki, potem i leki nie pomogą. Owidiusz N paź 03, 2010 16:20 Dural zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 22, 2008 10:34Posty: 3243 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Szkoda, ze kardynal Wyszynski juz nie zyje. Z checia zapytalbym o jakis link potwierdzajacy, jak to na forum jest w zwyczaju. _________________Lecz początki, potem i leki nie pomogą. Owidiusz N paź 03, 2010 16:24 martinh Dołączył(a): Śr wrz 01, 2010 16:27Posty: 72 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Pozdrawiam powinna sie Pani , Pan TQu cieszyc ze cöreczka ma taki dobry kontakt z Bogiem i nie negowac jej opowiadan oraz podpinac jä pod zbedne urzädzenia , wiecej wiary , i zaufania do innychTak jestem pewny i bylem ze zdjeia byly foto falszem , czego to juz ludziska nie sfalszowali? _________________[b]"BÖG CZSTO PUKA DO NASZYCH DRZWI , LECZ MY NIE CHCEMY OTWORZYC"[/b] N paź 03, 2010 16:25 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Dural, znowu coś mieszasz. Fotografia kirlianowska powstała, bo ludzie żądali "dowodu" że aura istnieje, a nie potrafili, lub nie chcieli wzbudzić w sobie tego zmysłu, kory odpowiada za widzenie aury gołym okiem. Energoterapeuci w swojej pracy nie używają tych fotografii, bo po pierwsze zawsze mogą być nieaktualne lub zafałszowane, po drugie lepiej się widzi / czuje aurę samemu niż potrafi to zrobić tego typu aparat. Dlatego fotografia kirlianowska stała się głównie ciekawostką dla ciekawej gawiedzi, a raczej nie narzędziem do wykorzystania w terapii czy diagnozowaniu. Magnes (a nie magnez, jak napisałeś) w istotny sposób wpływa na pole energetyczne człowieka, co od kilkudziesięciu lat wykorzystuje się w tzw. magnetoterapii. Nie rozumiem, co w tym nadzwyczajnego? _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. N paź 03, 2010 16:30 Dural zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 22, 2008 10:34Posty: 3243 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Ja nie wiem! Prawie pierwszy post na forum, ma sie trudnosci z jezykiem, a tu od razu; "znowu macisz"-"magnes", a do tego jeszcze czlowiek w pracy i musi uwazac co robi. A co to ja geniusz jaki? Wprawdzie na telefon czekam, w tamtym roku nie dzwonili, moze w tym, rozdawanie Nobla niebawem, zobaczymy, ale to o niczym nie wachania narkotykow sie nie przyczepiles mimo, ze tez "stara prawda", nie chcesz ruszac drogiej Ci sprawy? Co? _________________Lecz początki, potem i leki nie pomogą. Owidiusz N paź 03, 2010 16:52 nedzna Dołączył(a): N cze 13, 2010 9:38Posty: 129 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Tak, to jest grzech. N paź 03, 2010 16:57 Anonim (konto usunięte) Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? nedzna, rozumiem, ze odpowiadasz na pytanie tytulowe watku?To mozesz mi wyjasnic, co ma zrobic osoba, ktora po prostu aure widzi, zeby wg ciebie nie grzeszyc? N paź 03, 2010 17:56 kilu Dołączył(a): Pt paź 01, 2010 17:51Posty: 13 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? maly_kwiatek napisał(a):Kilu, grzechem jest tworzenie sobie bałwana z widzenia aury, co przez tak częste powtarzanie tej frazy przez Ciebie, może już mieć wstępny etap. ..Nie wiem o co ci chodzi chce tylko trzymać temat w rydzach jako, że ja go założyłem czuje się odpowiedzialny żeby chociaż trochę było w nim wypowiedzi na główne w sumie na 3 strony może kilka osób na nie wszystkie posty są napisał(a):Tak, to jest uzasadnić dlaczego tak sądzisz?? N paź 03, 2010 18:07 Aiveena Dołączył(a): So cze 05, 2010 9:27Posty: 234Lokalizacja: Opole, Opolskie Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Cytuj:nedzna napisał(a):Tak, to jest uzasadnić dlaczego tak sądzisz??To bardzo proste: aurę można dostrzec poprzez czakrę trzeciego oka, chrześcijaństwo nie zakłada istnienia czegoś takiego jak czakry (to już podstawy ezoteryki), więc wierzysz w coś co właściwie nie istnieje. _________________когда кто - то показывает палъцем на небо, толъко дурак смотрит на палец. N paź 03, 2010 18:42 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Kilu, porozmawiaj o tym z księdzem, najlepiej w sakramencie spowiedzi. To, co piszą ludzi na forum, może jest interesujące, jednak kompletnie nie wiążące dla autorytatywnego stanowiska w sprawie Twojego zapytania. A piszą tu przecież, jak widać, między innymi i niewierzący i jajcarze. _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. N paź 03, 2010 18:59 Dural zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 22, 2008 10:34Posty: 3243 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Jakie znowu trzecie oko? Ze niby co, ze tylko kobiety moga zobaczyc? I od kiedy to sie czakra nazywa?Kurcze, macie diably, anioly, nawet takie fruwajace glowki ze skrzydelkami, jeszcze Wam malo! Planete zblizona warunkami do Ziemi odkryto, Nobla rozdaja za osiagniecia w rozwoju ludzkosci, telewizja trojwymiarowa, a Wy zainteresowani bo ktos latarke polknal i swieci. Dziwne to wszystko. Urodzilem sie sto lat za wczesnie. _________________Lecz początki, potem i leki nie pomogą. Owidiusz N paź 03, 2010 20:07 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: widzenie aury człowieka czy to grzech? Dural nie rób sobie jaj, bo chodzi o wieczność dla duszy Kilu. On się o to pyta w pytaniu głównym, a ja nie mam zamiaru brać odpowiedzialności za to, gdzie jego dusza powędruje w razie jakiegoś nieporozumienia z odpowiedzią. Oddech prawdziwej katoliczki, która mnie ściga na tym forum, już czuję na plecach ... Kilu, a z tym powtarzaniem, to mi chodziło, że jak zaczniesz sobie wbijać w głowę wątpliwość czy Prawa Keplera są grzechem, to po pewnym czasie grzechem może stać się nieustanne myślenie o tym. Pozdrawiam ciepło. _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. N paź 03, 2010 20:18 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Regułą wśród właścicieli nieruchomości jest wzrost zainteresowania ubezpieczeniami mieszkaniowymi dopiero w czasie wzmożonego występowania zjawisk atmosferycznych takich jak silny wiatr, deszcz czy burze. Po ustaniu zagrożenia wszystko wraca do „normy”, a właściciele domów i posesji liczą, że i kolejnym razem żywioł ominie ich dobytek. Takie myślenie jest jednak błędne i bardzo krótkowzroczne. Przysłowie „z dużej chmury mały deszcz” jest powszechnie znane i rozumiane. Ale gdy odwrócić sens tej ludowej mądrości, łatwo stwierdzić, że piękna, upalna pogoda z bezchmurnym niebem, najczęściej kończy się gwałtowną zmianą aury. Przyczyna jest ta sama – oddziaływanie na siebie dwóch przeciwnych frontów atmosferycznych. A skutki? Ich skala jest bardzo szeroka w zależności od natężenia występujących wichur, opadów deszczu i gradu oraz burz. Zagrożone nieruchomości Skutki nawałnic rzadko są możliwe do przewidzenia. Oczywiście tam, gdzie już wcześniej pojawiały się lokalne podtopienia, łatwiej przewidzieć rozwój wypadków w razie oberwania chmury. Jednak nawałnice, pod którymi należy rozumieć wszelkie gwałtowne zmiany w pogodzie, występują nagle i w miejscach przypadkowych. Wzmocniona konstrukcja dachu czy wyjątkowo szczelne okna są rozwiązaniami podnoszącymi poziom ochrony, ale nie gwarantują jej w pełni w razie dostania się wody do budynku. Dlatego warto posiadać odpowiednie ubezpieczenie, uwzględniające te zjawiska, których wystąpienie w danej szerokości geograficznej jest przynajmniej prawdopodobne. Różne elementy konstrukcyjne tak domu, jak i mieszkania są przez cały rok narażone na zjawiska zewnętrzne. Oprócz promieni słonecznych, wilgoci i mrozu niekorzystny wpływ na stan techniczny nieruchomości mają gwałtowne skoki temperatury, którym w porze wiosenno-letniej stale towarzyszą gradobicia, porywisty wiatr i wyładowania atmosferyczne. Powody ubezpieczenia Przed negatywnymi skutkami wystąpienia powyższych zjawisk można skutecznie się chronić. Za polisą mieszkaniową przemawiają przynajmniej 3 powody: 1. Zakres ubezpieczenia – zagrożenia w postaci porywistego wiatru zawierają się najczęściej w szerszym pakiecie z innymi zdarzeniami losowymi pochodzenia atmosferycznego. Jest to spowodowane tym, że sama wichura występuje dość sporadycznie, a największe straty notuje się przy współudziale silnych opadów deszczu czy burz. 2. Cena - w skali roku polisa z pakietem podstawowym kosztuje nawet kilkadziesiąt złotych, a w większości przypadków wichura zawiera się w tym właśnie zakresie cenowym. 3. Wypłata odszkodowania za ryzyka objęte ochroną ubezpieczeniową, w tym spowodowane nawałnicą, odbywa się na uproszczonych zasadach, tj. bez dokonywania oględzin przez agenta. Szybsza procedura uwzględnia także minimum formalności. ubezpieczenie nieruchomości" src="/application/resources/ckfinder/userfiles/images/ style="height:900px; width:600px" /> Infografika: opracowanie własne Ładna pogoda czyni złodzieja Okres pięknej aury kończy się nie tylko ryzykiem wystąpienia gwałtownych opadów i wichur z trąbami powietrznymi włącznie. Korzystna pogoda usypia czujność właścicieli nieruchomości, którzy nie myślą wtedy o potencjalnym zagrożeniu zjawiskami atmosferycznymi, ale i kradzieżą. Gorące powietrze sprawia, że wielu lokatorów chętnie pozostawia uchylone okna na czas swojej nawet krótkotrwałej nieobecności. Wielu z nich częściej przebywa poza budynkiem, na działkach czy przydomowych ogrodach. Prawdziwą plagą jest również pozostawianie domu czy mieszkania bez opieki rodziny, znajomych czy nawet sąsiadów, przez co taka nieruchomość jest łatwym celem dla włamywacza. Można jednak zapewnić sobie ochronę tą samą polisą, gdzie zazwyczaj skutki zjawisk losowych (atmosferycznych) są w jednym pakiecie z włamaniem i kradzieżą. Z kolei osobnym rozszerzeniem, z jakim należy się liczyć, będzie ubezpieczenie konkretnych ruchomości pozostających na wyposażeniu domu czy mieszkania – dokumenty, gotówka, karty płatnicze, zegarki, telefony komórkowe czy kosmetyki. Lektura obowiązkowa Zawarcie umowy ubezpieczenia nieruchomości jest z technicznego punktu widzenia niezwykle proste. Za pomocą przejrzystego kalkulatora przyszły ubezpieczony może wybrać te opcje, które go interesują w jednym z 4 dostępnych pakietów. Szeroki zakres ochrony sprawia, że warto rozważyć zakup produktu nieco bardziej rozszerzonego ze względu na wiele dodatkowych profitów zawartych w cenie jak assistance czy OC w życiu prywatnym. Przed wybraniem najkorzystniejszej oferty ubezpieczony powinien zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia danego produktu, a szczególnie z fragmentami odnoszącymi się do definicji zdarzeń losowych i wyłączeń odpowiedzialności. Zdobycie takiej wiedzy jeszcze przed sfinalizowaniem transakcji pozwoli uniknąć ewentualnych nieścisłości między obiema stronami umowy. Komary gryzą jak szalone, więc w starciu z nimi sięgamy po wszelkie dostępne na rynku środki. Które preparaty są skuteczne, a jednocześnie bezpieczne nawet dla najmłodszych? Specjaliści rozwiewają wątpliwości i zdradzają, czego sami używają. Zobacz film: "Kogo atakują komary? 5 nietypowych zależności" 1. Plaga komarów Tegoroczny deszczowy maj, ciepła i wilgotna aura oraz sytuacja powodziowa poskutkowały rekordową liczbą komarów. Eksperci są zgodni, że takiej plagi nie było od lat. Wszyscy odczuwamy boleśnie ich obecność. Komary bezlitośnie gryzą i pozostawiają na skórze swędzące ślady. Całe szczęście polskie komary nie przenoszą chorób zakaźnych. W innych stronach świata można zachorować bardzo poważnie na malarię, Dengę lub gorączkę krwotoczną. Jednak i "nasze" komary są bardzo uciążliwe, choć może mniej niebezpieczne. Bolesne ugryzienia mogą dokuczać przez wiele dni, u osób wrażliwych zdarzają się reakcje alergiczne. Nic dziwnego, że bronimy się, jak możemy. Sięgamy po repelenty, rozpylamy je na skórze, w pomieszczeniach, zakładamy ochronne opaski, używamy specjalnych wkładów do kontaktów. Preparaty przeciwko komarom różnią się składem i efektami zastosowania. Ale czy są bezpieczne? DEET jest najskuteczniejszą i najbardziej rozpowszechnioną substancją odstraszającą komary (materiały własne) 2. Niebezpieczne repelenty Główny Inspektorat Sanitarny wydał komunikat, w którym ostrzega przed stosowaniem repelentów. - Pryskaj "z głową"! - apeluje GIS. - Odstraszając komary, czy inne gryzące owady, nie zapominaj o swoim zdrowiu! Produkty biobójcze, których używamy w lecie: na spacerze, podczas grilla, na wakacjach, są używane w nieprawidłowy sposób. Kupowane u nierzetelnych sprzedawców mogą nie tylko zadziałać nieprawidłowo, ale także spowodować zagrożenie dla zdrowia. Sanepid podkreśla, że najważniejsza rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę kupując takie preparaty, to widoczne na etykiecie pozwolenie na obrót oraz instrukcje stosowania. - Nie pryskaj więcej, niż zaleca producent i sprawdź, czy któryś ze składników cię nie uczula – informuje GIS w specjalnym komunikacie na temat komarów. Specjaliści odradzają środki o wyższym niż 40 proc. stężeniu DEET ze względu na potencjalną toksyczność ( Rzecznik GIS, Jan Bondar, komentuje podane oświadczenie i jednocześnie uspokaja: - Nie mam informacji, żeby preparaty legalne na terenie Unii Europejskiej powodowały negatywne skutki. Ale zdarza się, że ludzie kupują w internecie jakieś "cudowne" środki. Zachęcam, by zajrzeć do spisu zarejestrowanych w Polsce leków, gdzie jest podane wszystko, co jest legalnie na rynku - podkreśla. - My nie mówimy, żeby nie używać repelentów! - zwraca uwagę Bondar. - Ale musimy mieć świadomość, że jednak są to środki biologicznie czynne. Trzeba dokładnie zapoznać się z etykietą danego środka. Tam są podane instrukcje, z jakiej odległości należy się pryskać, są podane kwestie odległości od oczu i ust. Rzecznik GIS uspokaja, że nie przypomina sobie odnotowania na terenie Polski groźnych powikłań po użyciu repelentu. Postanowiliśmy sprawdzić, co "siedzi" w popularnych preparatach na komary. O pomoc poprosiliśmy chemika oraz farmaceutę. Na opakowaniach szukajmy instrukcji stosowania (materiały własne) 3. Repelenty - skład W większości preparatów przeciwko komarom stosowane są wymiennie lub w połączeniu te same substancje: DEET, citriodiol, ikarydyna, IR3535. Na opakowaniach wyraźne są ostrzeżenia przed kontaktem z oczami, niekiedy również przed nanoszeniem na dłonie oraz przed stosowaniem u dzieci w określonym wieku. - Repelenty są lotnymi, zazwyczaj oleistymi substancjami, które zapobiegają lądowaniu komarów i innych owadów na skórze - tłumaczy dr nauk chemicznych Zofia Iskierko. - Idealny środek odstraszający powinien chronić przed wieloma różnymi owadami przez kilka godzin i utrzymywać się na skórze nawet podczas pocenia się, ocierania lub mycia - wyjaśnia. - Problemem, który dotyczy większości repelentów niezależnie od składu, jest brak wyraźnych instrukcji w kwestii stosowania. Ponadto brakuje informacji o możliwych skutkach ubocznych, jak uczucie pieczenia na skórze, zaczerwienienie skóry, uczucie pieczenia w drogach oddechowych – wymienia chemik Zofia Iskierko. 4. Tajemniczy DEET - działanie, skutki uboczne DEET, czyli dietylotoluamid, to najczęściej spotykany na całym świecie składnik preparatów przeciwko owadom. W dostępnych w europejskim obrocie produktach nie przekracza zwykle 35 proc. Istnieją środki o jeszcze wyższym stężeniu DEET, dochodzącym do 50-60 proc. Odradza się je w codziennym użytku ze względu na toksyczność, polecane są jedynie dla osób, które podróżują np. do krajów tropikalnych, gdzie zagrożenie np. malarią jest realne. Co złego tak naprawdę jest w DEET? - To środek opracowany przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, dostępny na rynku od 1957 r. - przypomina chemik. - Jest powszechnie stosowany jako środek odstraszający na całym świecie, jest również rekomendowany przez WHO. - Dietylotoluamid jest toksyczny dla układu nerwowego – zauważa mgr farmacji Marcin Korczyk. - Narażenie na wysokie dawki DEET może prowadzić do licznych skutków ubocznych. Większość objawów neurologicznych, takich jak napady padaczkowe, obserwuje się u dzieci w wieku poniżej 2 lat, podczas gdy u dorosłych obserwuje się zwykle niewielkie podrażnienia skóry. Z tego względu nie wszyscy powinni sięgać po ten preparat. - Jest bezwzględnie zakazany w przypadku noworodków do 2. miesiąca życia oraz u kobiet będących w ciąży. Nie zaleca się go również u dzieci poniżej 12. roku życia. Nie należy go nakładać na skórę, gdyż grozi podrażnieniami, a kiedy się pocimy, może się wchłaniać więcej DEET. Lepiej nakładać na ubranie - tłumaczy Marcin Korczyk. Choć dotychczas uważano, że DEET jest niezastąpiony w ochronie przed komarami, doktor Iskierko przedstawia wyniki nowych badań: - Ostatnie analizy wskazują, że DEET może być zarówno bardziej toksyczny, jak i mniej skuteczny w porównaniu z innymi repelentami, jak IR3535, ikarydyna lub olej z eukaliptusa cytrynowego, znany w obrocie handlowym jako citriodiol - informuje. Chemik potwierdza, że istnieje szereg skutków negatywnych po korzystaniu z preparatów z dodatkiem DEET, z których podrażnienie skóry i pieczenie są najbardziej delikatne. - Nowe amerykańskie badania, których wyniki opublikowano ostatnio (Alfhili, M. A., et al., Toxicol. Appl. Pharmacol., 2019, 370, 36-43) dowodzą, że DEET może upośledzać i działać niszcząco na czerwone krwinki, prowadząc do anemii - mówi chemik. - Szwajcarskie badania (Hasler, T., et al., Travel Med Infect Dis., 2019, 28, 27-33) potwierdzają, że DEET może przenikać do krwi. Po aplikacji na skórę, DEET można wykryć w osoczu. U kobiet ciężarnych może przejść przez łożysko. Brak badań wykazujących wpływ na płód, ale profilaktycznie w ciąży odradza się stosowanie. Czy spray na komary może zaszkodzić przyszłej mamie i jej dziecku? - Każdy środek stosowany często i w dużych ilościach może być szkodliwy, jednak zastosowany doraźnie i tylko miejscowo nie powinien zaszkodzić. Pamiętajmy, że w pierwszym trymestrze ciąży najlepiej ograniczyć podawanie środków biochemicznych i chemicznych do organizmu, bo większość nie jest sprawdzona pod kątem niekorzystnego działania na płód - tłumaczy lek. med. Krzysztof Kucharski, ginekolog w Centrum Medycznym Damiana. DEET znany jest też jako neurotoksyna. Po zastosowaniu mogą pojawić się bóle głowy, pieczenie oczu, zaburzenia widzenia. W skrajnych przypadkach – drgawki. Atutem DEET jest wysoka skuteczność. Mimo niewątpliwych korzyści w starciu z komarami, warto zachować ostrożność lub skorzystać z alternatyw. - Do tego warto pamiętać, że DEET wchodzi w reakcje z tworzywami sztucznymi i powoduje ich rozpuszczanie się. Uważajmy przed nałożeniem tego środka na wózki, ubrania z tworzyw sztucznych – ostrzega farmaceuta Marcin Korczyk. To dlatego środki z DEET są zawsze w sprayu w aluminiowych pojemnikach - inne opakowania mogłyby się rozpuścić. Farmaceuta dodaje instrukcje, jak bezpiecznie korzystać z preparatów zawierających DEET. Nie należy przede wszystkim rozpylać ich w zamkniętych pomieszczeniach, stosować u ciężarnych i małych dzieci. Należy unikać kontaktu z oczami i dłońmi, gdyż wówczas można nieświadomie przenieść preparat do ust. 5. Ikarydyna - mniej skuteczna, mniej toksyczna Ikarydyna występuje w obrocie handlowym również jako picaridin albo pod kodem KBR3023. To syntetyczny, lotny i nierozpuszczalny w wodzie oleisty środek odstraszający. Zdaniem chemika, ma mniej skutków ubocznych, a jest prawie tak samo skuteczny jak DEET. - National Poison Data System podaje jako skutki uboczne: podrażnienie i zaczerwienienie oczu, wymioty i podrażnienie jamy ustnej. Nie odnotowano jednak przypadków poważnych zaburzeń lub zgonów - zauważa doktor Iskierko. - Ta substancja jest bezzapachowa. Może to być atut dla tych, którzy nie lubią specyficznego aromatu DEET. Ikarydyna została opracowana w latach 80. ubiegłego stulecia. - Badania przeprowadzone na zwierzętach nie wykazały szkodliwego wpływu wysokich dawek ikarydyny na układ nerwowy, co jest główną wadą DEET. Jest bezzapachowa oraz bezpieczna, może być użytkowana zarówno przez dorosłych, jak i przez dzieci, ale od pewnego wieku – wymienia farmaceuta Marcin Korczyk. - Ikarydyna nie powoduje podrażnień skóry i innych reakcji alergicznych. W przeciwieństwie do DEET nie powoduje uszkodzenia materiałów syntetycznych - dodaje ekspert. Zdaniem Marcina Korczyka nie należy "przedobrzyć" z zabezpieczeniami: - Ikarydyna w połączeniu z DEET daje toksyczną mieszankę! Więc nie mieszaj różnych środków na komary - ostrzega. 6. IR3535 i citriodiol Kolejnym składnikiem, który możemy znaleźć w repelentach jest IR3535. Pod tą enigmatyczną nazwą kryje się środek działający słabiej niż ikarydyna i DEET. Ten preparat jest jednak bezpieczny. Nie wykazuje toksyczności, nie podrażnia. - W celu odstraszania owadów i kleszczy poleca się stosowanie preparatów zawierających od 10 do 30 proc. IR3535 – informuje farmaceuta. Zwraca jednak uwagę na jeden mankament: - IR3535 może uszkadzać tworzywa sztuczne, działa krócej niż DEET i ikarydyna. Może też powodować miejscowe podrażnienia oczu. Ten środek ma jednak również swoje zalety: - Stosunkowo bezpieczny, bezzapachowy, może być stosowany u dzieci już powyżej 12. miesiąca życia, a niektóre preparaty nawet od urodzenia. To substancja bezpieczna dla środowiska naturalnego, ulega biodegradacji. Citriodiol, olejek z eukaliptusa cytrynowego, w wysokim stężeniu odradza się do stosowania u dzieci. Jednak w przypadku wyższego stężenia, przewidywany czas działania się przedłuża. - Charakteryzuje się świeżym, przyjemnym zapachem. Produkty do stosowania bezpośrednio na skórę dostępne są w stężeniach 5-15 proc. i zapewniają ochronę przez 0,5-2 godzin - podaje Marcin Korczyk, w sieci lepiej znany jako Pan Tabletka. Dodaje, że korzystne działanie może mieć również szereg innych olejków: lawendowy, paczuli, mięty pieprzowej, bazyliowy, eukaliptusowy, anyżowy. Chociaż olejek eteryczny może dawać poczucie bezpieczeństwa, jako środek bardziej naturalny niż chemiczny, Pan Tabletka ostrzega, że są to substancje, które mogą uczulać. - To bardzo silne alergeny, mogą podrażniać oczy. Mają stosunkowo krótki czas działania, który w podwyższonej temperaturze w upalne dni ulega jeszcze większemu skróceniu. Jakie środki można uznać za optymalne: jednocześnie bezpiecznie i skuteczne? - Dla siebie, gdy idę wędkować albo zbierać grzyby, wybieram DEET w stężeniu 20-30 proc. Dla dziecka powyżej 2. roku życia stawiam na produkt z ikarydyną lub IR3535 – deklaruje Marcin Korczyk Doktor nauk chemicznych Zofia Iskierko dodaje: - Myślę, że lepiej jest kupić spray lub krem do ciała, niż używać wtyczek do prądu albo świec odstraszających owady. Wtedy opary wdychamy nawet całą noc. Na szczęście komary to problem bardzo krótkiego czasu w roku - podsumowuje. Chociaż badania naukowe dowiodły potencjalnej szkodliwości niektórych substancji, w praktyce są one bezpieczne, o ile są stosowane zgodnie z instrukcją i przeznaczeniem. Coraz więcej producentów zamieszcza szczegółowe informacje tym, jak często w ciągu dnia można używać danego środka. Osoby, które spryskują skórę praktycznie co chwilę, mogą być zaskoczone, że w większości przypadków sugeruje się użycie maksymalnie dwa razy dziennie. Zwraca się również uwagę, aby unikać kontaktu ze skórą. To może być pewne zaskoczenie, ponieważ większość z nas skupia się właśnie na dokładnym zabezpieczeniu skóry. Warto dokładnie przeczytać instrukcję na opakowaniu, bo może się okazać, że wystarczy tylko popsikać ubrania. Zachowanie zdrowego rozsądku jest najskuteczniejszym zabezpieczeniem. Warto profilaktycznie unikać terenów wilgotnych, gdzie potencjalnie komarów jest więcej, stosować można również odpowiednią odzież albo moskitiery. Stosując repelenty trzeba zagłębić się w opis składu. Na większości problemem jest brak wyraźnej instrukcji, z jakiej odległości rozpylać lub brak informacji, od jakiego wieku u dzieci można je stosować. Zamiast bezmyślnego wykorzystywania zakupionego preparatu, dobrze jest poświęcić chwilę na zapoznanie się z zasadami bezpieczeństwa dotyczącymi stosowania danego środka. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez polecamy

czy widzenie aury jest niebezpieczne